×
Blog Akademii

Dlaczego dzieci powinny mieć stały kontakt z przyrodą? Poznaj 15 powodów

Spędzanie czasu na łonie przyrody – śpiew ptaków, szum drzew, leniwie przesuwające się po niebie chmury, kojarzy się z relaksem i odpoczynkiem. W latach 80-tych i 90-tych, gdy dorastało pokolenie współczesnych rodziców, przebywanie na dworze było czymś naturalnym i nikt nie zastanawiał się, jak brak tego kontaktu z przyrodą mógłby wpływać na dzieci.

Potem nadszedł XXI wiek, jego technologie, zagrożenia i troska rodziców nie pozwalająca dzieciom na samodzielne wyprawy na dwór. Pojawiły się też głosy ekspertów na temat zaburzeń deficytu natury u dzieci, które spędzają zbyt dużo czasu w pomieszczeniach i przekonanie, że spowoduje to w niedalekiej przyszłości wiele problemów behawioralnych.

Co więc takiego kontakt z naturą daje naszym dzieciom i jak sprawić, by wypracować w nich potrzebę obcowania z przyrodą na każdym etapie ich życia?

1. Rozwój wyobraźni i kreatywności

Nie ma lepszego sposobu, aby pielęgnować ciekawość świata i kreatywność dziecka niż poprzez pobyt w naturze. W świecie przyrody dzieci uruchamiają wyobraźnię, wizualizują i tworzą. Natura potrafi być tajemnicza, co otwiera dziecięcą fantazję. Nikt nie uczy dziecka w jaki sposób ma się bawić – wszystko jest jego własnym pomysłem. Staliśmy się ludźmi którzy szybciej dadzą dziecku do ręki iphona niż patyk. A to właśnie ten patyk może być mieczem świetlnym, koniem, czarodziejską różdżką…

2. Umiejętność rozwiązywania problemów i podejmowania decyzji

Dziecko na powietrzu biega, sprawdza, eksperymentuje, odkrywa, kwestionuje, tańczy, skacze i się wspina. Zastanawia się jak zdobyć jabłko rosnące na drzewie i jak zmienić bieg mini strumyka powstałego po deszczu. Ma czas się zastanowić, rozważyć „za” i „przeciw”, ocenić szanse bez zerkania po podpowiedź do przeglądarki internetowej. Zyskuje umiejętności rozwiązywania problemów, podejmowania świadomych decyzji i ich konsekwencji odczuwalnych na własnej skórze (skok do zbyt głębokiej kałuży kończy się wilgocią w butach).

3. Trening dla zmysłów

Nie ma lepszej terapii sensorycznej niż zabawa na łonie natury. Obrazy połączone z dźwiękami i zapachami to jednoczesny trening wielu zmysłów, ale też rozwijanie pamięci krótkotrwałej. Dotyk wiatru na skórze, szelest liści pod stopami, niezliczona ilość kolorów i odcieni to przebogate sensoryczne środowisko, które każdego dnia wygląda i brzmi zupełnie inaczej. Jaka to miła odmiana i okazja do używaniu wielu zmysłów, co w czterech ścianach wcale nie przychodzi łatwo. Według badań dzieci, które spędzają czas przed ekranami używają tylko dwóch zmysłów, co znacznie obniża ich zdolności percepcyjne. Zabawy na powietrzu to także naturalny trening zmysłu równowagi – można się huśtać, stąpać po pniu, jeździć na rowerze czy deskorolce.

4. Lepsza odporność

Przebywanie na świeżym powietrzu to nie tylko uzupełnianie – odpowiedzialnej m.in. za odporność – witaminy D, ale też ogólne wzmacnianie i hartowanie organizmu. Wzmacnianie odbywa się bez względu na pogodę, warunkiem jest tylko odpowiedni ubiór i ruch, które pozwolą na ogrzanie w chłodniejsze dni. Relaksujące otoczenie zieleni sprzyja odczuwaniu pozytywnych emocji, a to z kolei prowadzi do wzrostu produkcji komórek odpowiedzialnych za odporność. 

5. Rozwój fizyczny

Czas na powietrzu to ruch, a tego dzieci potrzebują, by prawidłowo się rozwijać. Aktywność na dworze to nie tylko wzmacnianie mięśni czy zwiększanie wytrzymałości stawów i wiązadeł. Ruch na powietrzu to lepsze natlenienie wszystkich narządów (w tym mózgu) i szybsze krążenie krwi, a co za tym idzie – wzmacnianie serca. Aktywność to także pobudzanie dojrzewania układu nerwowego, przyspieszenie rozwoju motoryki, koordynacji ruchowej i rozwijanie wytrzymałości organizmu. To wszystko na dworze dzieje się w sposób niewymuszony i naturalny.

6. Pewność siebie

Podczas zabaw na dworze dziecko uczy się przekraczania swoich fizycznych granic (czy uda mi się skoczyć dalej niż wcześniej, wspiąć się wyżej). Poznaje więc swoje możliwości, buduje samoświadomość i kształtuje wiarę we własne pomysły. To wszystko przekłada się potem na małe-wielkie sukcesy na placu zabaw czy w przedszkolu, a więc i dalszy wzrost samooceny.

7. Spokojniejszy sen

Przyroda to naturalne lekarstwo na bezsenność, lęki nocne u dzieci i trudności w zasypianiu. Jeśli pobyty na dworze połączymy z umiarkowanym wysiłkiem fizycznym, sen stanie się spokojniejszy i zdrowszy, bo dotleniony oraz psychicznie i fizycznie odprężony organizm odczuwa głęboki spokój i łatwiej się wycisza.

8. Poprawa koncentracji

Kontakt z naturą jest bezcenny dla naszych przebodźcowanych, nie potrafiących skupić uwagi dzieci. Czy wiecie, że podczas badań prowadzonych przez Uniwersytet Michigan okazało się, że spacer dzieci nadpobudliwych na łonie natury zwiększa ich zdolność koncentracji mniej więcej tak, jak dwa najpopularniejsze leki podawane przy ADHD w szczytowym czasie działania? Umiejętność skupienia uwagi poprawia się u dzieci w każdym wieku już przy półgodzinnych, regularnych spacerach w otoczeniu naturalnej zieleni.

9. Rozwijanie samodzielności i wytrwałości

Czas na dworze to czas zabawy niezorganizowanej przez rodziców, twórczej, badawczej, rozwijającej. Nikt nie uczy dziecka w jaki sposób ma się bawić – wszystko jest jego własnym pomysłem. Jeśli się nie uda, podejmuje kolejne próby. Co ciekawe – w zaciszu domowym dzieci są mniej skłonne do tych ponownych prób i szybko się zniechęcają albo oczekują od rodzica gotowych rozwiązań.

10. Umiejętność obserwacji i analizy

Obserwowanie przyrody to zajęcie, które fascynuje większość dzieci. Chłoną one tę wiedzę jak gąbka. Uczą się poprzez zabawę, odczuwają wszystko na własnej skórze, widzą zmiany zachodzące w przyrodzie, analizują zależności, które w niej funkcjonują. Myślą i wyciągają wnioski. Te umiejętności będą im potrzebne przez całe życie. A najefektywniej wykształcać je przez doświadczenie.

11. Możliwości edukacyjne

Zabawa na świeżym powietrzu to wprost nieprzebrana baza pomocy edukacyjnych i sposobów na naukę. Wbrew pozorom nie tylko przedmiotów przyrodniczych. Z danych Amerykańskiego Instytutu Badawczego wynika, że dzieci uczące się w plenerze poprawiają swoje wyniki z przedmiotów ścisłych o 27%. Możliwości takiej nauki są tysiące, a w dodatku mamy pewność, że dziecko nie tylko lepiej będzie przyswajało wiedzę opartą o własne badania, ale też będzie ją chętniej zdobywać.

12. Lepsza odporność na stres

Jak pokazują badania prowadzone na Uniwersytecie Wschodniej Anglii, stały kontakt z przyrodą zmniejsza w organizmie obecność kortyzolu – hormonu stresu, który wytwarzany jest podczas stresowych sytuacji. Co to oznacza? To, że przebywając często wśród zieleni nasze dzieci będą lepiej radziły sobie z problemami i stawały się odporniejsze na sytuacje, które go wywołują. Na dworze potrzeby dzieci nie zawsze są spełniane od razu. Uczucie chłodu czy głód bez natychmiastowego dostępu do lodówki albo zadrapane kolano – wszystko to pomaga budować odporność psychiczną. Niewielki dyskomfort uczy, że można przezwyciężać niewygodne sytuacje i żyć bez natychmiastowej satysfakcji.

13. Poprawa relacji społecznych

Co kontakt z przyrodą ma wspólnego z relacjami społecznymi? Bardzo wiele. Badania prowadzone w Kanadzie (Szpital Dziecięcy w Ontario) dowiodły, że dzieci spędzające więcej czasu na świeżym powietrzu mają mniejsze problemy w relacjach z rówieśnikami. Lepiej kontroluję negatywne emocje, rzadziej są agresywne, łatwiej akceptują własne błędy, są życzliwsze i empatyczne wobec innych. Badacze Uniwersytetu w Sidney dowodzą natomiast, że nastolatkom, którzy spędzają czas na świeżym powietrzu łatwiej jest nawiązywać przyjaźnie. Ich rówieśnicy spędzający wolny czas w pomieszczeniach czują się bardziej nieśmiali, odizolowani i samotni.

14. Poprawa samopoczucia

Żadne ze stworzonych przez człowieka środowisk, urządzeń, mediów, gier czy zabawek  nie dorównuje naturze. Przebywanie w niej równoważy niekorzystne działanie bodźców technologicznych, na które każdego dnia narażone są dzieci. Są kraje, w których lekarze przepisują „witaminę N” jako sposób na rozładowanie nadmiaru energii i zyskanie równowagi emocjonalnej. Dzieci regularnie przebywające na dworze są spokojniejsze i rzadziej miewają problemy natury depresyjnej.

15. Świadomość ekologiczna

Prawdziwy, głęboki szacunek dla przyrody nie bierze się z telewizji. On pochodzi z dziecięcego zachwytu nad światem, z pięknych wspomnień związanych z zabawą w otoczeniu zieleni, z wykształconej potrzeby obcowania z naturą. 87% Amerykanów, którzy spędzali dzieciństwo na świeżym powietrzu deklaruje przywiązanie do przyrody na całe życie. 84% traktuje dbanie o środowisko jako priorytet.  Przebywanie w otoczeniu przyrody uczy dzieci, że nie są same, że istnieją inne światy, z którymi jesteśmy współzależni. A czym skorupka za młodu nasiąknie…

Czas spędzony w naturze – na zabawach w lesie, na polu, nad rzeką, morzem, wyprawach górskich – zostaje z dziećmi na całe życie. Gdy jest to czas spędzany wspólnie z rodzicami – zmienia i wzmacnia relacje w rodzinie. W obecnym zabieganym świecie wspólne wyjazdy pod namiot, na kemping, na górską wspinaczkę z noclegiem w schronisku, na kajaki czy żaglówki to czasami jedyna możliwość ucieczki od wszechobecnych mediów i skupienia się na sobie i na swoich relacjach z dzieckiem.

Pobierz bezpłatnie kartę z pomysłami, jak wypracowywać potrzebę kontaktu z przyrodą:

Jak zachęcać dzieci do kontaktu z przyroda
Pomysły na rozwijanie potrzeby kontaktu z naturą. POBIERZ PLIK PDF DO DRUKU

Więcej pomysłów na kontakty dzieci z przyrodą znajdziesz w naszym kursie „Jak zachęcić dziecko do nauki”.



Jak uczyć matematyki w domu

Matematyka – królowa nauk. Umiejętność liczenia, mnożenia, zamiany liczb na procenty czy ułamki przydaje się…

jak poprawić koncentrację dziecka

Współczesny świat nie sprzyja koncentracji. Ze wszystkich stron jesteśmy bombardowani ruchomymi obrazami, gdziekolwiek się udamy,…

Co to jest mindfulness dla dzieci?

Czy wiecie, że praktyka uważności może stać się sposobem na życie? Mindfulness sprzyja temu, że…

Po co czytać dzieciom baśnie

O tym, że czytanie dzieciom przynosi mnóstwo korzyści, nie trzeba już nikogo przekonywać. Równie ważne…

dziecko i wdzięczność

Czy uczycie swoje dzieci wdzięczności? Nie takiego zwykłego, uprzejmego „dziękuję”, ale prawdziwej wdzięczności, której odczuwanie…